Lanzarote to wyspa, która od pierwszej chwili wywołuje skrajne emocje. Wygląda niesamowicie, nieco kosmicznie i zupełnie inaczej niż pozostałe wyspy tworzące Archipelag Kanaryjski. Dominuje tu czarna, zastygła ziemia, wyraziste czerwone stożki wulkaniczne oraz kontrastująca z nimi biała, tradycyjna zabudowa. Planując wyjazd na tę hiszpańską wyspę, warto dokładnie ułożyć plan podróży, aby poznać wszystkie fascynujące tajemnice tej niezwykłej krainy. Nasz przewodnik pomoże Ci zaplanować wyjazd krok po kroku. Znajdziesz w nim najważniejsze atrakcje, fascynujące wątki historyczne, mnóstwo ciekawostek oraz sprawdzone fakty. Przekonaj się, dlaczego Lanzarote okrzyknięto jednym z najbardziej unikalnych miejsc w całej Europie.
Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty
Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Booking.com lub przez discovercars.com
Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!
Park Narodowy Timanfaya
Park Narodowy Timanfaya obejmuje słynne Góry Ogniste (Montañas del Fuego), czyli dokładnie ten obszar, w którym znajdowało się epicentrum niszczycielskich erupcji z XVIII wieku. Krajobraz na tym terenie jest nieskazitelnie surowy, pozbawiony niemal jakiejkolwiek roślinności i przypomina powierzchnię obcej planety. Z tego właśnie powodu w latach 60. XX wieku naukowcy z agencji kosmicznych NASA oraz ESA testowali w tym miejscu pojazdy i sprzęt badawczy przeznaczony do misji kosmicznych na Księżycu i Marsie.
Ze względów związanych ze ścisłą ochroną przyrody całego rezerwatu, obszaru tego nie wolno zwiedzać na własną rękę pieszo. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie na pokładzie oficjalnego autobusu, którego przejazd wąską i krętą trasą (Ruta de los Volcanes) jest wliczony w cenę biletów wstępu. Autobus lawiruje pomiędzy stromymi kraterami, wąskimi wąwozami i zastygłą lawą. Z głośników płynie przejmująca relacja świadka dawnych wybuchów, lokalnego proboszcza Lorenzo Curbelo.
Na miejscu, tuż obok punktu widokowego zorganizowanego przez Césara Manrique, pracownicy parku prezentują odwiedzającym niezwykłe zjawiska geotermalne. Okazuje się bowiem, że wulkan pod Timanfaya wcale nie zasnął na dobre. Kilka metrów pod powierzchnią ziemi temperatura wciąż sięga od 100 do nawet 600 stopni Celsjusza.
Jameos del Agua
Jameos del Agua to jeden z najwybitniejszych przykładów kunsztu Césara Manrique i doskonały dowód na to, jak architektura potrafi idealnie połączyć się z naturą. Obiekt ten powstał wewnątrz zapadniętego tunelu wulkanicznego, wyżłobionego przez strumień płynącej lawy z wulkanu Corona około cztery tysiące lat temu. Słowo jameo w języku dawnych aborygenów kanaryjskich (Guanczów) oznacza otwartą przestrzeń lub zapadlisko powstałe w wyniku zawalenia się stropu podziemnego tunelu lawowego.

Manrique dostrzegł w tej zniszczonej jaskini ogromny potencjał i przekształcił surową przestrzeń w zachwycający, podziemny kompleks. Wewnątrz naturalnej groty stworzył podziemne jezioro, klimatyczną restaurację oraz imponującą salę koncertową na około 600 miejsc, która słynie z doskonałej akustyki naturalnych skał.
W podziemnym, słonym jeziorze żyje unikalny na skalę światową gatunek zwierząt – ślepy krab albinos (Munidopsis polymorpha). Te małe skorupiaki o długości nieprzekraczającej jednego centymetra są ślepe i pozbawione pigmentu, przez co świecą w ciemnej wodzie niczym małe, białe perełki. Występują one naturalnie tylko i wyłącznie w tym jednym podziemnym akwenie na całej Ziemi i są objęte ścisłą ochroną.
Spacer ścieżką wzdłuż skał prowadzi dalej na zewnątrz jaskini, gdzie urządzono otwarty, śnieżnobiały basen otoczony egzotyczną roślinnością, czarnymi bazaltowymi ścianami i wysokimi palmami. Choć kąpiel w nim jest surowo zabroniona, wizualny kontrast śnieżnobiałego dna i turkusowej wody robi niezatarte wrażenie.
Ogród Kaktusów (Jardín de Cactus)
W małej miejscowości Guatiza leży Ogród Kaktusów, czyli ostatnie wielkie dzieło architektoniczne stworzone przez Césara Manrique przed jego tragiczną śmiercią w wypadku samochodowym w 1992 roku. Miejsce to zaaranżowano wewnątrz dawnego, opuszczonego kamieniołomu, z którego mieszkańcy wyspy przez dziesięciolecia pozyskiwali pył wulkaniczny do uprawy swoich pól.

Ogród zaprojektowano na wzór wielkiego, wulkanicznego amfiteatru. Zgromadzono w nim ponad 4500 okazów kaktusów sprowadzonych z niemal każdego zakątka świata, reprezentujących łącznie ponad 450 różnorodnych gatunków. Można tu podziwiać zarówno gigantyczne, kilkusetkilogramowe okazy przypominające drzewa, jak i miniaturowe, kwitnące rośliny o niezwykłych kształtach.
Cała przestrzeń została przemyślana w najmniejszych detalach. Odwiedzający spacerują kamiennymi ścieżkami, przechodzą przez malownicze tarasy i mijają małe oczka wodne pełne kolorowych ryb. Nad kompleksem góruje odrestaurowany, w pełni sprawny, zabytkowy wiatrak. Dawniej służył on lokalnej społeczności do mielenia prażonych ziaren kukurydzy oraz jęczmienia na tradycyjną kanaryjską mąkę zwaną gofio.
Warto wiedzieć, że cała okolica wsi Guatiza słynęła dawniej z gigantycznych upraw opuncji figowej. Na tych kaktusach hodowano mszyce z gatunku czerwiec opuncjowy, z których po wysuszeniu pozyskiwano cenny barwnik – koszenilę. Barwnik ten do dziś wykorzystuje się w przemyśle spożywczym i kosmetycznym.
Mirador del Río
Na północnym wybrzeżu Lanzarote, na potężnym klifie Risco de Famara, wznosi się punkt widokowy Mirador del Río. Obiekt umieszczono na imponującej wysokości ponad 470 metrów nad poziomem oceanu. Oferuje on jeden z najbardziej zachwycających i rozległych widoków w całej Hiszpanii. Warto zaznaczyć, że w XIX wieku w tym dokładnie miejscu znajdowała się wojskowa bateria artyleryjska. Miała za zadanie chronić wąską cieśninę przed wpłynięciem wrogich okrętów.

Projekt punktu widokowego powierzono oczywiście Césarowi Manrique, który po raz kolejny udowodnił swój genialny zmysł estetyczny. Artysta wykopał w skale głęboki otwór i ukrył cały wielki budynek pod grubą warstwą wulkanicznych kamieni. W efekcie stworzona konstrukcja jest niemal całkowicie niewidoczna z zewnątrz dla kogoś, kto podjeżdża do niej od strony lądu. U podnóża klifu widać również najstarsze na Wyspach Kanaryjskich saliny, czyli pola do tradycyjnego odparowywania soli morskiej (Salinas del Rivero).
La Geria (region winiarski)
Unikalny na skalę światową region winiarski La Geria to absolutny dowód na ludzki upór i potęgę adaptacji do najbardziej surowych warunków naturalnych. Po wielkich erupcjach wulkanicznych z XVIII wieku cała ta dolina została pokryta grubą, kilkudziesięciocentymetrową warstwą czarnego pyłu wulkanicznego (lapilli lub picón). Przez długi czas wydawało się, że ziemia ta pozostanie nieużytkiem na zawsze.
Lokalni rolnicy zauważyli jednak niezwykłą właściwość czarnego kamyczka wulkanicznego. Działa on niczym naturalna gąbka. Jest niezwykle porowaty, błyskawicznie wchłania wilgoć z nocnych mgieł pasatowych i zatrzymuje ją głęboko w ziemi, zapobiegając jednoczesnemu parowaniu wody pod wpływem palącego słońca.
Aby wykorzystać to zjawisko, rolnicy zaczęli kopać w czarnym pyłku stożkowate dołki o głębokości do dwóch metrów, aż do warstwy żyznej gleby. Na dnie każdego dołka sadzili pojedynczy krzew winorośli. Dodatkowo każde takie zagłębienie otaczali półkolistym murkiem z wulkanicznych kamieni (zoco), który chroni delikatną roślinę przed porywistymi wiatrami.
W ten sposób powstały gigantyczne, surrealistyczne plantacje przypominające strukturę plastra miodu. Z uprawianej tu odmiany winogron Malvasia Volcánica wytwarza się wytrawne oraz słodkie wina o głębokim, niezwykle mineralnym i unikalnym bukiecie. Wzdłuż drogi ciągnącej się przez dolinę działa wiele historycznych winiarni (bodegas), w tym założona w 1775 roku Bodega El Grifo. To najstarsza winiarnia na całych Wyspach Kanaryjskich.
Fundación César Manrique
W miejscowości Tahíche znajduje się siedziba Fundacji Césara Manrique, w dawnej, prywatnej rezydencji artysty zwanej Taro de Tahíche. Dom zbudowano w 1968 roku na terenie, przez który w XVIII wieku przetoczył się jęzor gorącej lawy. Projekt tej posiadłości to absolutny majstersztyk architektury organicznej. Górna kondygnacja budynku czerpie garściami z tradycyjnego stylu Lanzarote – dominują tu jasne ściany, drewniane wykończenia i duże przeszklenia. Natomiast dolna część rezydencji znajduje się całkowicie pod ziemią. Sypialnie, wypoczynkowy salon i małe patia zaaranżowano w pięciu naturalnych bańkach wulkanicznych (burbujas volcánicas). Są to puste przestrzenie stworzone przez gazy zastygające wewnątrz płynnej lawy.
El Golfo i Charco de Los Clicos
Na nieco „dzikim”, zachodnim wybrzeżu wyspy leży mała, malownicza wioska rybacka El Golfo. Miejsce to słynie z wyjątkowego zjawiska geologicznego, jakim jest szmaragdowe jezioro Charco de Los Clicos (nazywane również Laguna Verde).
Jezioro to powstało wewnątrz zatopionego krateru wulkanicznego, którego jedna połowa została całkowicie zniszczona i rozebrana przez gwałtowne fale Oceanu Atlantyckiego. Woda znajdująca się w zbiorniku ma intensywny, wręcz nierealny, jaskrawozielony odcień. Za tę niezwykłą barwę odpowiada wysokie stężenie soli, obecność minerałów oraz glony z gatunku Ruppia maritima. Idealnie rozwijają się one w tym odizolowanym środowisku.
Niezwykły widok tworzy połączenie jaskrawozielonej wody jeziora, czarnej plaży z drobnego pyłu wulkanicznego, czerwono-brunatnych ścian nagiego krateru oraz głębokiego błękitu oceanu. Całość można wygodnie podziwiać ze specjalnie wyznaczonego punktu widokowego na klifie.
Jaskinia Cueva de los Verdes
Cueva de los Verdes to fascynujący, podziemny tunel wulkaniczny, który powstał około 4000 lat temu podczas erupcji wulkanu Corona. Jest to fragment tego samego systemu jaskiniowego co Jameos del Agua i stanowi jeden z najdłuższych tuneli lawowych na naszym globie, mający łącznie ponad sześć kilometrów długości.
W XVI i XVII wieku ta mroczna jaskinia odgrywała kluczową rolę w historii mieszkańców Lanzarote. Służyła lokalnej ludności jako bezpieczne schronienie przed powtarzającymi się, niszczycielskimi najazdami piratów z Afryki Północnej. Nazwa jaskini nie pochodzi od koloru zielonego (verde), lecz od nazwiska rodziny Verdes, która dawniej była właścicielem działki z wejściem do podziemi.
Dziś udostępniona dla turystów trasa liczy około 1 km i jest poprowadzona na 2 poziomach. Podziemia zostały dyskretnie podświetlone, co pozwala podziwiać niezwykłe formy naciekowe zastygającej lawy oraz bogactwo odcieni minerałów zawartych w skałach. W jednej z wielkich komór stworzono salę koncertową z kapitalną akustyką, gdzie regularnie odbywają się kameralne występy muzyczne. Na samym końcu zwiedzania przewodnik prezentuje turystom wyjątkową iluzję optyczną, która zaskakuje dosłownie każdego odwiedzającego.
Jaskinie Los Hervideros

Zaledwie kilka kilometrów na południe od miejscowości El Golfo znajduje się spektakularny odcinek wybrzeża zwany Los Hervideros. Miejsce to ukształtowało się w momencie, gdy gorąca lawa spływająca z wulkanów wprost do oceanu gwałtownie zastygała w kontakcie z zimną wodą morską.
Przez setki lat potężne fale Atlantyku wyżłobiły w tych porowatych, czarnych skałach bazaltowych skomplikowany system podziemnych korytarzy, naturalnych łuków, skalnych mostów oraz grot. Nazwa tego miejsca pochodzi od hiszpańskiego słowa hervir (gotować się), co doskonale oddaje to, co dzieje się tu podczas wzburzonego morza.
Gdy fale z ogromną siłą wtaczają się do podziemnych szczelin, woda morska z głośnym rkiem uderza o skały i wytryskuje wysoko w powietrze przez naturalne otwory w stropie, tworząc gęstą, białą pianę. Wygląda to tak, jakby ocean dosłownie gotował się wewnątrz wulkanicznych garnków. Dla turystów wytyczono tu bezpieczne, kamienne ścieżki oraz punkty widokowe wkomponowane w skały. Można z nich bezpiecznie obserwować potęgę morskiego żywiołu.
Miasteczko Arrecife
Arrecife pełni funkcję stolicy wyspy od 1852 roku, kiedy to odebrała ten status historycznemu Teguise. Miasto powstało w XV wieku jako skromna wioska rybacka oraz port handlowy. Nazwa miejscowości pochodzi od hiszpańskiego słowa oznaczającego rafę (arrecife). Odnosi się to do czarnych, wulkanicznych skał i rafy przyberzeżnej, która od wieków osłania tutejszą przystań przed falami.
Sercem i najbardziej urokliwą częścią Arrecife jest Charco de San Ginés. To naturalna, morska laguna wcięta głęboko w samo centrum miasta. Wokół czystej wody ciągnie się malownicza promenada spacerowa z tradycyjnymi, białymi domkami rybackimi oraz licznymi knajpkami i restauracjami. W wodach laguny przytwierdzone są dziesiątki małych, kolorowych łódek rybackich, co stwarza wspaniały motyw do pamiątkowych zdjęć.
Arrecife posiada również dwie znaczące twierdze historyczne:
- Castillo de San Gabriel – zamek wzniesiony w XVI wieku na małej wyspie. Z lądem łączy go urokliwy, kamienny most z dwoma kulami (Puente de las Bolas). Dawniej chronił port przed piratami, a dziś mieści Muzeum Historii Arrecife.
- Castillo de San José – XVIII-wieczny fort zbudowany na polecenie króla Karola III, aby dać zatrudnienie i chleb mieszkańcom po wielkich erupcjach wulkanicznych (dlatego nazywano go „Zamkiem Głodu”). Obecnie mieści się w nim Międzynarodowe Muzeum Sztuki Współczesnej (MIAC).
Miasteczko Haría
Na północy wyspy, leżąc w otoczeniu najwyższych wzniesień Lanzarote, znajduje się malownicza i spokojna miejscowość Haría. Ze względu na swoje specyficzne położenie geograficzne, wysokie góry zatrzymują tu wilgotne chmury pasatowe. To sprawia, że dolina ta cieszy się znacznie większą ilością opadów niż reszta wyspy. W efekcie Haría jest najbardziej zielonym miejscem na Lanzarote i zyskała miano Doliny Tysiąca Palm.
Z miejscem tym wiąże się piękna, dawna tradycja ludowa. W przeszłości po narodzinach każdego nowego dziecka w rodzinie sadzono w dolinie nowe palmy kanaryjskie. Sadzono dwa drzewa po urodzeniu chłopca oraz jedno drzewo po urodzeniu dziewczynki.
Miasteczko zachowało wspaniały, niezwykle autentyczny i spokojny klimat tradycyjnej wsi. Sercem Haríi jest zacieniony plac Plaza de la Constitución, otoczony zabytkową zabudową i eukaliptusami. To właśnie w tej miejscowości swoje ostatnie lata życia spędził César Manrique. Artysta odnowił tu stary, wiejski dom i urządził w nim swoją pracownię. Dziś w budynku tym mieści się muzeum (Casa-Museo César Manrique). Zachowano w nim oryginalne meble, rzeczy osobiste oraz niedokończone obrazy artysty.
Miasteczko Teguise
Teguise to najstarsze miasto na całej wyspie i jej dawna stolica. Została założona na początku XV wieku (około 1418 roku) przez hiszpańskiego konkwistadora Maciota de Bethencourt. Miejscowość otrzymała swoją nazwę na cześć księżniczki Teguise – żony założyciela miasta oraz córki ostatniego aborygeńskiego króla Lanzarote, Guadarfii.

Miasteczko uchodzi za jedno z najpiękniejszych pod względem architektonicznym w całym Archipelagu Kanaryjskim. Zachowało wspaniały układ kolonialny, wąskie, brukowane uliczki oraz białe kamienice z zabytkowymi, rzeźbionymi w drewnie drzwiami i balkonami. Na głównym placu (Plaza de la Constitución) wznosi się kościół Iglesia Matriz de Nuestra Señora de Guadalupe. Jego wysoka wieża widoczna jest z wielu kilometrów.
Nad miastem góruje wygasły stożek wulkaniczny Guanapay, na którego szczycie wznosi się zabytkowy zamek Castillo de Santa Bárbara. Ta strategicznie położona twierdza służyła przez wieki mieszkańcom jako schronienie podczas krwawych ataków piratów berberyjskich i angielskich. Dziś we wnętrzu zamku mieści się niezwykle ciekawe Muzeum Piractwa (Museo de la Piratería).
Podsumowanie
Lanzarote to wyspa o unikalnej tożsamości, która zachwyca na każdym kroku. Surowość wulkanicznej przyrody spotyka się tu z genialną wizją architektoniczną i bogatym dziedzictwem kulturowym. Wizyta w Górach Ognistych, spacer podziemnymi tunelami lawowymi, odkrywanie tajników winorośli w La Geria czy spędzanie czasu w historycznych miasteczkach gwarantują niezapomniane wrażenia. Przemyślana infrastruktura, brak wieżowców oraz stosunkowo niewielkie odległości sprawiają, że zwiedzanie tej wulkanicznej perły Atlantyku jest niezwykle wygodne i pozostaje w pamięci na całe życie.



